Czym zajmuje się inkwizytor wiedźm? Szczęśliwie nie tym, co nasuwa się na myśl kiedy w popkulturze pojawia się Święte Oficjum. Niemniej jednak główni bohaterowie zajmują się ściganiem i karaniem wiedźm – jednak są zdecydowanie bardziej humanitarni.
Skąd wzięły się wiedźmy?
Jak wszyscy wiemy, wiedźmy nie istnieją przybyły na Ziemię z Księżyca. Tak przynajmniej wygląda rzeczywistość w omawianej mandze. Na pierwszych stronach komiksu poznajemy dwoje głównych bohaterów. Pierwszym jest Elliot – zwykły człowiek, którego pech i dobre serce wciągnęły w poważne tarapaty. Druga jest Natalia – Wiedźma Inkwizytorka.
Ten duet staje się niemalże nierozłączny, a to dlatego, że jedynie obecność Księżycanki zapewnia bezpieczeństwo Elliotowi. Trawi go klątwa, którą powstrzymuje tylko magia Natalii. Gdyby rozstali się na zbyt długo, głównemu bohaterowi zagrażałoby duże niebezpieczeństwo. Jednak opieka wiedźmy nie jest darmowa – chłopak zajmuje się u niej obowiązkami domowymi, a sprzątanie po ekscentrycznej badaczce wymaga sporo wysiłku.
Zawiązanie fabuły
W pierwszym tomie Inkwizytora wiedźm Shun Akagi przedstawił zalążek historii. Podczas lektury poznamy głównych bohaterów i dowiemy się kilku podstawowych rzeczy o świecie przedstawionym. Oczywiście temu wprowadzeniu towarzyszą pewne wydarzenia, ale część z nich stanowi jedynie tło, dzięki któremu czytelnik może zrozumieć zamysł autora.
Początkowe dwa rozdziały są dość przeciętnie interesujące, jednak dalej opowieść nabiera rumieńców. Po odwróceniu ostatniej strony, z niecierpliwością oczekuje się na kolejny tom. Pewnym żalem napełnia mnie świadomość, że seria liczy sobie jedynie dwie odsłony. Z drugiej strony oznacza to, że dalej można się spodziewać bardzo wartkiej akcji.
Ważne pytania
Na uwagę zasługuje fakt, że autor porusza kilka ważnych tematów. Nie jest to może najbardziej odkrywcza problematyka, ale czyni Inkwizytora wiedźm ciekawszą i bardziej wartościową pozycją. Z jednej strony widzimy rozważania na temat znaczenia upływu czasu dla ludzi i istot bardziej długowiecznych. Trudno tu nie pomyśleć o Frieren, ale to w zasadzie jedyne podobieństwo między tymi tytułami. Poniekąd ciekawsze jest przedstawienie jakie zagrożenia niesie ze sobą idealne społeczeństwo. Autor pokazuje, że to właśnie niedoskonałości czynią nasz świat ciekawym. Wreszcie podczas lektury nie sposób nie zastanowić się nad tematyką altruizmu i egoizmu. Mangaka pyta czemu robimy pewne rzeczy. Poniekąd udziela też odpowiedzi, ale są one częściowo sprzeczne – to na nas spoczywa obowiązek odpowiedzenia na nie.
Ciekawa opowieść
Inkwizytor wiedźm prezentuje się jako całkiem ciekawa pozycja. Fabuła jest interesująca, a zakończenie pierwszego tomu daje nadzieję na to, że w kolejnym wydarzenia będą jeszcze bardziej porywające. Chociaż manga w wielu miejscach ma bardzo lekki, żartobliwy wręcz, nastrój to nie ucieka od trudniejszych tematów i zachęca do rozmyślań. Wizualnie prezentuje równy poziom i nie odstaje w tym względzie od innych pozycji na rynku.
Nasza ocena: 8/10
Pierwszy tom Inkwizytora wiedźm zostawia czytelnika z niedosytem. Shun Akagi zdaje się składać odbiorcom obietnicę tego, że dalszy ciąg będzie wart poświęconego mu czasu. A skoro o tym mowa to manga liczy sobie jedynie dwa tomy więc doskonale sprawdzi się także dla tych którzy nie mogą sobie pozwolić na czytanie dłuższych serii.
Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 8/10
Oprawa graficzna: 8/10
Wydanie: 8/10
