Site icon Ostatnia Tawerna

Nie taki cukierkowy Marvel. „Loki” – recenzja komiksu

Przyznam, że nie lubię komiksów Marvela (wyjątek Deadpool i Punisher), ponieważ są one zbyt cukierkowe. Nie ma w nich takiego mroku i zawiesistej atmosfery jak w opowieściach DC. Jednakże komiks LOKI autorstwa Rodiego i Ribica wyłamuje się z tego schematu. Duet ten zaserwował nam opowieść znacznie odbiegającą od kanonu Marvela. Bardziej mamy tutaj jeden z mitów (nowych, ale jednak mitów) o Lokim niż opowieść o złoczyńcy walczącym z Avengers. Zapraszam do recenzji.

Loki władcą Asgardu?

Fabuła od samego początku nas zaskakuje. Lądujemy w Asgardzie, w którym rządy sprawuje Loki. Obserwujemy go, kiedy z rozmysłem upokarza Thora – swego przybranego brata. Jak przejął władzę? Co się stało? Trudno dociekać, ważniejsze jest, że cała opowieść to przede wszystkim historia rozterek Lokiego. Obserwujemy go, jak nie potrafi uporać się z myślami i pogodzić z własnym przeznaczeniem. Dodatkowo, obowiązki, które na niego spadły, niemal go przytłaczają. Sojusznicy domagający się zapłaty, wrogowie patrzący na niego z litością oraz pojawiająca się nagle matka. A do tego  wszystkiego dochodzi jeszcze świadomość, że nie jest w stanie zabić brata. Komiksowy Loki nie przypomina tego, jakiego pamiętamy chociażby z filmów. Obserwujemy istotę skrzywdzoną i złamaną. Każdy jego krok i gest napiętnowany jest bólem odrzucenia przez to, że za ojca miał olbrzyma (Laufey zginął z rąk Asgardczyków).

Dążenie ku najlepszym

Nie spodziewałem się, że Marvel wypuści coś tak dojrzałego. Opowieść godną najlepszych ze stajni DC. Historia ta bardziej pasuje do mitologii niż do uniwersum popkulturowych komiksów. Złamany bóg, żyjący w cieniu brata, to prawdziwe studium słabości ludzkiego charakteru. Z drugiej strony musimy zadać sobie pytanie czy Thor rzeczywiście jest taki idealny? Odpowiedź okazuje się niejednoznaczna. Młot Thora symbolizuje w tej historii swego rodzaju bronią przeznaczenia i nie doprowadza do pojednania braci. Powaga tej krótkiej opowieści mnie zachwyciła. Porównywałbym ją z Wiecznymi, tylko że jej kaliber okazuje się znacznie większy. Dawno nie czytałem tak dobrego studium psychologii postaci. Jest to coś naprawdę niezwykłego.

Osiągnięto niebiosa?

Graficznie komiks też trzyma niebotyczny poziom. Ribic wzniósł się na wyżyny kunsztu. Loki wygląda niemal jak żywy. Styl kreski i kolorystyka bardzo silnie przywodzą na myśl mit, którym w rzeczywistości jest. Plansze wprost emanują powagą tej historii. Tę pozycję wydano w twardej oprawie, na dobrej jakości papierze z obłędną ilustracją na okładce. Pojedynek Thora i Lokiego zapowiada, czym może być ten komiks.

Podsumowując, ciężko mi uwierzyć, że dało się tak dojrzałą historię ubrać w ramy komiksu. Polecam ją każdemu. Naprawdę każdemu. Nie tyle jako komiks, ale jako opowieść o ludzkich słabościach i krzywdach. Zapraszam do lektury.

Nasza ocena: 10/10

Podsumowując, ciężko mi uwierzyć, że dało się tak dojrzałą historię ubrać w ramy komiksu. Polecam ją każdemu. Naprawdę każdemu. Nie tyle jako komiks, ale jako opowieść o ludzkich słabościach i krzywdach. Zapraszam do lektury.



Fabuła: : 10/10
Bohaterowie: 10/10
Styl: 10/10
Oprawa: 10/10
Exit mobile version