Site icon Ostatnia Tawerna

Kto wygra odwieczną walkę dobra ze złem? – recenzja książki „Krew i przysięga. Początek nowej ery”

Krew i przysięga. Początek nowej ery to debiutancka opowieść Macieja Mirocha. Przyciągnęła mnie do tej książki okładka przedstawiająca młodego mężczyznę, który dotyka świecącego miejsca na drzewie. Grafika zapowiadała epicką powieść fantasy.

Zwyczajne życie, niezwykłego młodzieńca

Piotr mieszka w małej wiosce, w której wszyscy prowadzą dosyć proste i stabilne życie. Pewnego dnia udaje się do lasu, ponieważ słyszy wzywający go tajemniczy głos. Dociera do starego, wielkiego dębu. Jego wzrok przyciąga migające światło wydobywające się z wnętrza drzewa. Zbliża się do niego, dotyka kory, a jego ręka zaczyna świecić na złoto.

Nagle w pniu tworzy się dziupla, z której Piotr wyciąga przedmiot z dziwnymi symbolami. Chłopak poczuł w całym swoim ciele potężną energię. Po chwili jednak zemdlał i przeniósł się do białego pomieszczenia, w którym spotkał pradawną istotę zwaną Azao. Dowiaduje się od niej o przepowiedni, w której objawi się bohater zdolny pokonać obudzone zło.

Piotr dostaje więc misję dotarcia do dawno zapomnianego miasta i zniszczenia urny. Tylko wtedy może powstrzymać Azala, mrocznego brata Azao, przed pogrążeniem świata w mroku.

Protagonista wyrusza więc wraz ze swoją przyjaciółką Julią, aby znaleźć miasto, które wszyscy znali już tylko z legend. Tak zaczyna się ich wielka podróż, podczas której będą musieli walczyć ze swoimi słabościami oraz wysłannikami mrocznej istoty starającymi się przeszkodzić w ich misji.

Oczekiwania, a rzeczywistość

Początek książki jak i zarys fabuły zapowiadają epicką przygodę. Niestety nie odniosłam takiego wrażenia. Pomysł na fabułę, legendarne istoty reprezentujące dobro i zło oraz opisy magii naprawdę są interesujące. Natomiast styl pisania jest jakby szkolny i nie pozwala płynąć gładko przez tą powieść.

Wiem, że jest to debiut autora, i mam nadzieję, że będzie pisał dalej, bo mimo że istnieje wiele dzieł z wątkiem przepowiedni i odwiecznej walki dobra ze złem, to nie czułam, że jest to odtwórcza opowieść.

Nasza ocena: 7,2/10

Poprawny debiut autora, z dobrymi widokami na kolejne książki.

Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 7/10
Styl: 7/10
Wydanie: 7/10
Exit mobile version