Site icon Ostatnia Tawerna

Filmowa książka. „Kraina Opowieści. Zaklęcie życzeń” – recenzja książki

Nie będę nikogo oszukiwać, Kraina Opowieści skusiła mnie piękną okładką. Czy treść okazała się równie dobra, jak oprawa? Czy zdecyduję się sięgnąć po kolejne części serii?

Rodzinna tragedia

Bliźnięta Alex i Conner Bailey spotkała prawdziwa tragedia, ich ojciec zginął w wypadku. Choć nasi bohaterowie to bardzo dzielne dzieciaki, wydarzenie to odcisnęło na nich trwałe piętno. Zresztą nie ma się co dziwić. Nowa rzeczywistość zmusza ich mamę do zostawania w pracy na dodatkowe zmiany, żeby jakoś związać koniec z końcem. Alex i Conner spędzają zatem większość czasu wolnego we własnym towarzystwie. Jak przystało na bliźnięta dwujajowe, chłopiec i dziewczynka różnią się od siebie jak ogień i woda pod względem charakterologicznym. Ona, wzorowa uczennica (coś mi tu zalatuje Hermioną) i on, absolutnie niezainteresowany nauką i momentami nieco zbyt zuchwały dzieciak.

Niezwykła babcia

Baileyowie uwielbiają wizyty swojej babci od strony taty. Kobieta zawsze przywozi niezwykłe pamiątki z miejsc, które ostatnio odwiedziła. Przy okazji za każdym razem opowiada im niesamowite historie. Tym razem, w ramach prezentu na dwunaste urodziny, kobieta przekazuje wnukom księgę z baśniami, która wydaje się być w ich rodzinie od zawsze. To właśnie ona staje się drzwiami do świata pełnego cudów i magii, Krainy Opowieści. Chyba nie tylko ja nie mogę pozbyć się skojarzeń z Niekończącą się historią?

Magiczny Świat

Sam pomysł na Krainę Opowieści bardzo przypadł mi do gustu. Podział na królestwa według najsłynniejszych baśni to strzał w dziesiątkę! Nasi bohaterowie muszą odwiedzić każde z nich, by zebrać składniki potrzebne do zaklęcia, dzięki któremu wrócą do domu. Zdobycie magicznych artefaktów już samo w sobie nie jest proste, a fakt, że po piętach bliźniąt depcze córka Łowcy działająca na zlecenie macochy Kopciuszka, jedynie dodaje całej historii pikanterii.

Filmowość narracji

Ogólnym przesłaniem tej pozycji jest to, że należy poznać wszystkie wersje wydarzeń, zanim się kogoś osądzi. Muszę przyznać, że choć książka Chrisa Colfera pod żadnym względem nie jest oryginalna (zwłaszcza teraz, gdy retellingi są w modzie), bardzo przyjemnie się ją czyta! Dzięki sposobowi, w jaki autor prowadzi narrację, czułam się raczej tak, jakbym oglądała disneyowską produkcję, a nie czytała książkę dla młodzieży. Polubiłam wszystkich protagonistów, ale też antagonistów. Widać, że Krainę Opowieści. Zaklęcie Życzeń pisał aktor, ot co.

Podsumowanie

Ja lekkie i przyjemne młodzieżówki bardzo cenię. Magiczna kraina wykreowana przez gwiazdę Glee mnie zauroczyła i z pewnością do niej wrócę w kolejnych odsłonach serii. Poza ciekawą fabułą, ciepłem towarzyszącym opowieściom o zabarwieniu baśniowym oraz przyjemnymi zwrotami akcji przemawia do mnie również oprawa. Piękna okładka, odpowiednio dobrany druk oraz ilustracje na początku każdego rozdziału stanowią wisienkę na torcie, która skusi niejednego książkoholika. Oby więcej tego typu książek!

Nasza ocena: 8/10

Niby nic nowego, niby nic odkrywczego, a wciąga jak niejedna klasyczna pozycja!

Fabuła: 6/10
Bphaterowie: 8/10
Styl: 8/10
Wydanie i korekta: 10/10
Exit mobile version