Site icon Ostatnia Tawerna

Duchy atakują stolicę! – recenzja komiksu „Medium”

Tomasz Kontny znany jest chyba najbardziej jako scenarzysta serii Wydział 7 wydawanej przez Ongrys. Aż do tego roku, gdy wraz z Antonim Serkowskim i wydawnictwem Kultura Gniewu na rynek wypuścili już nie zeszytową, ale trochę dłuższą opowieść pt. Medium. Czy można i czy warto zacząć swoją przygodę z Wydziałem 7 od tego komiksu?

Paranormalna afera

Nie miałem wcześniej styczności z Wydziałem 7. Gdzieś tam o uszy obiło mi się, że coś takiego wydaje Ongrys, ale w sumie mnie to kompletnie nie interesowało. Dlaczego zatem sięgnąłem po Medium, czyli dłuższą historię z tego uniwersum, dla odmiany wydaną przez Kulturę Gniewu? Odpowiedź jest prosta, ale jednocześnie i zaskakująca, również dla mnie, bo chodzi o rysownika, czyli Antoniego Serkowskiego. Rzadko kiedy to nazwisko artysty jest czynnikiem zachęcającym mnie do sprawdzenia czy zakupu danego komiksu. W przypadku Medium tak właśnie było. Kreska Serkowskiego jest specyficzna, taka trochę toporna, linie są grube i wyraźne. Ale przez to w tym stylu jest coś pięknego, zachwycającego. Bardzo podobały mi się jego prace zarówno w Niepamięci Absolutnej, jak i w Błoniach Tajemnicy. Podobne pozytywne wrażenia odebrałem już od pierwszego kadru w Medium. Świetnie zwłaszcza wyglądają niebieskawe zjawy czy jedyna rozkładówka z główną bohaterką.

Duchy z czasów II wojny światowej

I teraz najważniejsze pytanie, czy warto sięgnąć po ten album nie tylko ze względu na oprawę graficzną? Niestety, tak średnio. Jasne, mamy tutaj ciekawy wątek związany z historią Polski. Główna bohaterka również wypada całkiem intrygująco. Pracuje jako medium, ale okazuje się, że nie jest do końca uczciwa. To chyba najlepszy zabieg na początku tego tomu, gdy nie wiemy, czy pojawienie się ducha jest tylko sztuczką, czy naprawdę on istnieje. Jednakże trochę tutaj mało treści w moim odczuciu. Nie mam pojęcia, jakim cudem w regularnej serii o Wydziale 7, autorzy są w stanie zamknąć się z fabułą na trzydziestu stronach. Medium jest o wiele grubsze, bo ma aż osiemdziesiąt osiem stron, a i tak według mnie to za mało na opowiedzenie tej historii. Cóż, więcej mogę powiedzieć? Przeczytałem, wątek historyczny z finałową puentą trochę mnie poruszył, ale jednocześnie nie czuję potrzeby, aby sięgnąć po jakikolwiek zeszyt regularnej serii. Cieszę się, że przekonałem się, o co chodzi w Wydziale 7, ale na chwilę obecną w kolekcji wystarczy mi tylko Medium.

Czy warto udać się do medium po radę?

Kultura Gniewu wydała solidnie tę pozycję. Mimo, że nie ma wielu stron i do tego jest miękka oprawa, to dodano spore skrzydełka, które wzmacniają trwałość produktu. Na końcu zamieszczono do tego trochę szkiców i rozpiskę o wszystkich zeszytach, które ukazały się w serii o Wydziale 7. Medium, to dla mnie taki średniaczek, z urokliwymi grafikami Serkowskiego. Co najważniejsze można przeczytać ten komiks, nie mając bladego pojęcia, o czym jest główna seria. Ja po przeczytaniu Medium raczej odpuszczam Wydział 7 ze względu choćby na jego sposób wydawania (w formie zeszytówek). Jednocześnie recenzowany komiks zostanie na mojej półce, bo jak na średniaczka jest całkiem przyjemną pozycją. No i Serkowski…

Komiks do recenzji dostarczyło wydawnictwo Kultura Gniewu, za co bardzo dziękujemy, ale nie wpływa to na ocenę końcową produktu.

Nasza ocena: 7,1/10

Medium warto się zainteresować głównie ze względu na świetne rysunki Serkowskiego.

Fabuła: 6,5/10
Bohaterowie: 6/10
Oprawa graficzna: 8/10
Wydanie: 8/10
Exit mobile version