Jeśli lubicie krótkie książki, w których możecie poczuć dreszczyk emocji, a otwierając drzwi domu lub obracając się za siebie nie wiecie, czy coś tam na Was będzie czekało, to Szpital Bellevue jest bardzo dobrym wyborem.
Główny bohater, Michael, jest rezydentem na oddziale chirurgii w szpitalu Bellevue o bogatej historii. Była ona pisana także przez jego przodków, którzy zdobyli uznanie osiągnięciami w dziedzinie psychiatrii i chirurgii. Jednak rozwój medycyny ma swoje ciemne strony…
Od samego początku możemy poczuć szybkie tempo życia młodego lekarza, brak czasu na sen, jedzenie czy cokolwiek poza pracą. Cała książka to zaledwie kilka dni, więc wszystkie wydarzenia są dynamiczne.
Gdy Michael rozpoczyna rezydenturę szybko okazuje się, że informacje przekazywane z pokolenia na pokolenie w jego rodzinie są wybiórcze i tylko pozytywne. Eksperymenty, nieudane zabiegi i cierpienia pacjentów zostały pominięte i zapomniane. Kiedy Michael dowiaduje się także o niechlubnych zabiegach i błędnych decyzjach swoich przodków, zaczyna wątpić w ich osiągnięcia.
Sytuacja zaczyna robić się niebezpieczna, gdy u pacjentów Michaela nagle pojawiają się powikłania pooperacyjne, których nie powinni mieć, a ich stan bardzo szybko się pogarsza. Grozy dodają omamy wzrokowe, słuchowe i węchowe, które go nawiedzają. Są coraz częstsze i coraz bardziej przerażające. Michael zaczyna zgłębiać prawdziwą historię swojej rodziny i wszystkie elementy układanki zaczynają się układać.
Czy Michael będzie musiał zapłacić za grzechy swoich przodków? Czy jest winny wyrządzonych krzywd tak samo jak oni?
Szpital Bellevue łączy w sobie thriller medyczny i powieść grozy. Jest to książka dosyć krótka, ale dzięki temu czyta się ją szybko i z dużym zainteresowaniem, ponieważ ciągle coś się dzieje i nie ma czasu na oddech. Dużym plusem jest przystępny język. Mimo, że akcja toczy się w większości w szpitalu, to terminy medyczne, opisy chorób czy operacji są napisane w taki sposób, że czytelnik bez specjalistycznej wiedzy będzie mógł ją z łatwością przeczytać. Jedynym minusem jest dla mnie wydanie – mniejszy format i bardzo prosta okładka, chociaż jest to spójne z innymi książkami autora.
Ciekawostką jest to, że szpital Bellevue naprawdę istnieje w Nowym Jorku i ma swoją bogatą historię, której elementy Robin Cook zawarł w swojej książce.
Nasza ocena: 7,2/10
Ciekawy thriller medyczny, który porusza temat historii medycyny z jej jasnymi, ale i ciemnymi stronami.Fabuła: 8/10
Bohaterowie: 8/10
Styl: 7/10
Wydanie: 6/10
