Site icon Ostatnia Tawerna

Czy czas może się zepsuć? – recenzja komiksu „Wybrane zdarzenia kryzysowe”, t. 1

Nagle Comics chętnie sięga po powieści graficzne od wydawnictwa Image. I co się dziwić, w swoim portfolio mają oni wiele genialnych, intrygujących i oryginalnych komiksów. Czy Wybrane zdarzenia kryzysowe autorstwa Deniza Campa też zaliczają się do grona perełek komiksowych spod szyldu Image?

Inne wymiary i przybysze z przyszłości

Wybrane zdarzenia kryzysowe są chyba najoryginalniejszym i najdziwniejszym komiksem w ofercie wydawnictwa Nagle Comics. Wyobraźmy sobie nasz świat, w którym, mówiąc najprościej – zepsuł się czas. To znaczy, że ludzie z różnych epok mogą przenikać do naszej rzeczywistości. Oznacza to tyle, że skręcając za róg, można trafić na rycerza, dinozaura albo jakiegoś przybysza z przyszłości. Jednocześnie istnieje ryzyko, że zawiesisz się w pętli czasu, a twoje istnienie zostanie wymazane ze wspomnień innych ludzi (np. nagle okaże się, że po dziesięciu latach pracy w jednym korpo żaden pracownik cię nie pamięta). Przyznaję, że ten pomysł wyjściowy od razu mnie zaintrygował. Choć oczywiście miałem obawy, czy tak szalony koncept się obroni. I o dziwo, Deniz Camp stworzył opowieści nie tylko zadziwiające, ale do tego zaskakująco mądre i zmuszające do refleksji nad ludzkim życiem.

Uwaga na dinozaury!

Na tom pierwszy składa się pięć niezależnych od siebie opowieści. Pierwsza, zatytułowana Czad apokalipsy (w oryginalnym wydaniu Apocalypse wow!) jest doskonałym wprowadzeniem do tego świata. Główna bohaterka natyka się tu na różne dziwne zdarzenia, a przy okazji opowiada o możliwych przypadkach NZT (tzw. Nietypowe Zjawisko Temporalne). Najciekawsze w tym opowiadaniu jest zatarcie granicy fikcji i realizmu. Na przykład przy bloku, w którym mieszka bohaterka, kręcą film postapo, przez co nasza protagonistka, a także czytelnik, nie mają pojęcia w pierwszym momencie, czy są to tylko aktorzy, czy prawdziwe mutanty z przyszłości! Drugi komiks, czyli Rzeźnia 9-5! opowiada o losach rodziny imigrantów. Ojciec oraz syn pracują w rzeźni, w związku z tym uświadczymy w tej historii najwięcej krwi, a jednocześnie w porównaniu do pozostałych komiksów najmniej jest tutaj zabawy z zepsutym czasem. Według mnie Rzeźnia jest najsłabsza z całego zbioru, aczkolwiek ma piękną puentę, ukazującą, jak niewiele różnimy się od zwierząt, które jemy. Natomiast kolejne trzy opowieści to najprawdziwsze komiksowe perełki.

Życie w pętli czasu

Scenarzysta w Kryzysie w Hearth-2! stosuje ciekawy zabieg narracyjny, bo pokazuje wydarzenia z dwóch perspektyw. Z lewej strony kartki widzimy mieszkańców Hearth-1, a z prawej te same postacie, tylko w rzeczywistości równoległej, czyli Hearth-2. Niestety na dwójce zmiany klimatyczne postępują o wiele szybciej i aby przeżyć, ocaleńcy przenoszą się do Hearth-1. Niesamowity pomysł – wyobraźcie sobie, że w tym samym mieście zjawia się twoja identyczna kopia! Ile to powoduje zdumiewających, ale często i przerażających momentów. Ten komiks doskonale pokazuje, że kryzysy wydobywają z ludzi ich najlepsze cechy, ale jednak jeszcze częściej rozbudzają najgorsze instynkty. I pewnie powiedziałbym, że to właśnie ta historia najbardziej zapadła mi w pamięć i najczęściej będę ją wspominał… tylko że potem przeczytałem Czas ucieka. Przedostatnia opowieść to historia faceta, który dosłownie nie kontroluje swojego czasu – wystarczy moment, jedno mrugnięcie, a nagle mijają lata. Ten komiks miał w moim odczuciu mocno refleksyjny wydźwięk i była najsmutniejsza z całego zbioru. Autorzy świetnie pokazali życie tego biedaka i wszystkie osoby, które przetoczyły się przez jego życie. Po lekturze tej powieści graficznej cieszę się, że mogę „marnować czas”, gapiąc się w ścianie. A tak serio, to myślę, że warto wziąć do serca maksymę carpe diem. Ostatni komiks, czyli …osobliwe pętle!, jak sama nazwa wskazuje, opowiada o pętli czasowej, w którą wpada nastolatka. Równie fenomenalna historia, która pokazuje między innymi, ile krzywdy może zrobić dziecku pozornie niewinna sprzeczka rodziców.

Rysownik kontra czas

Muszę przyznać, że i warstwa graficzna komiksu zachwyca. Głównie dlatego, że jest równie specyficzna jak fabuła! Spójrzmy choćby na ostatnią historię – artysta wykorzystuje motyw pętli prawie w każdej scenie, tworząc z kadrów pętle. Wygląda to oszałamiająco, ale momentami trochę ciężko się to czyta (trzeba obracać cały komiks, aby przeczytać niektóre dymki). Niemniej dzięki takiemu zabiegowi jeszcze łatwiej nam pojąć tok rozumowania protagonistki, a także to, jak ona się czuła uwięziona w pętli. Do całego wydania nie mam dużych zastrzeżeń. Cieszę się, że na końcu zamieszczono alternatywne okładki, ale ubolewam nad miękką oprawą bez skrzydełek. Tak nietypowy, a jednocześnie genialny komiks zasłużył na twardą okładkę!

Czy warto zmierzyć się z NZT?

Po tym komiksie spodziewałem się fajerwerków i je dostałem. Deniz Camp ma naprawdę wiele szalonych pomysłów. I choć część z nich wydaje się absurdalna, to każdy z tych konceptów się broni, a nawet można dostrzec zawarte w nich pewne prawdy życiowe. Na dodatek te historie świetnie dopełnia Eric Zawadzki, czyli niezwykle oryginalny i utalentowany rysownik. Jestem zachwycony Wybranymi zdarzeniami kryzysowymi i już nie mogę się doczekać drugiego tomu. Niestety wiem, że jeszcze trochę sobie na niego poczekam (dziewiąty zeszyt będzie miał premierę dopiero latem).

Komiks do recenzji dostarczyło wydawnictwo Nagle Comics, za co bardzo dziękujemy, ale nie wpływa to na ocenę końcową produktu.

Nasza ocena: 8,2/10

Wybrane zdarzenia kryzysowe są zbiorem pięciu zaskakujących, niesamowitych, oryginalnych i refleksyjnych opowieści o świecie, w którym czas przestał płynąć linearnie.

Fabuła: 9/10
Bohaterowie: 8,5/10
Oprawa graficzna: 8,5/10
Wydanie: 7/10
Exit mobile version