Site icon Ostatnia Tawerna

Był sobie szpieg – recenzja książki “Fantastyczna podróż”

Fantastyczna podróż

Być może widzieliście pierwowzór tej książki, film science-fiction z 1966 roku. Bardziej prawdopodobne jednak, że z dzieciństwa pamiętacie jego sequel z 1987, Interkosmos. Teraz możecie potrzymać w dłoni powieść opartą na scenariuszu oryginału – co ważne – Asimov nie miał z pierwotnym tekstem nic wspólnego.

Pisanie na zlecenie

Producenci filmowej Fantastycznej podróży uznali, że przyda im się coś fizycznego, co wesprze franczyzę – najlepiej książka. Do jej napisania zatrudniono Isaaca Asimova, o którym na poświęconej mu fandomowej Wiki ktoś napisał, że nigdy nie wzbraniał się przed dodatkową pracą.

Była to typowa chałturka z krótkim deadlinem, rzecz do napisania na szybko i bez oddalania się od scenariusza. Typowa adaptacja nie wymagająca wkładu kreatywnego od osoby podpisanej na okładce. Nazwisko twórcy scenariusza, Harry’ego Kleinera, pojawia się na szczęście na stronie tytułowej polskiego wydania.

Asimov podobno nie lubił tej powieści, zbyt szybko napisanej i nieprzesadnie trzymającej się realiów naukowych. Nie dziwię mu się, moim zdaniem zamiast niej Rebis mógłby wydać tytuł, który powstał kilka lat później z ewidentnie trwałej frustracji pisarza, Fantastic Voyage II: Destination Brain.

Ten tekst powstał z kolei niejako na przekór kolejnemu zamówieniu na adaptację, tym razem Interkosmosu, i ostatecznie nie ma wiele wspólnego z żadnym z filmów o wstrzykiwaniu zminiaturyzowanych ludzi do krwiobiegu pełnowymiarowej osoby.

Kochanie, zmniejszyłem naukowców

Muszę się wam do czegoś przyznać – nigdy nie byłam fanką fantastycznonaukowych produkcji o miniaturyzowaniu człowieka w celu wycieczki przez zakamarki kogoś innego. Jeśli chodzi o podróże tego rodzaju, Było sobie życie stanowczo zaspokoiło moje zapotrzebowanie.

W dzieciństwie naczytałam się za dużo o owadach i neuronach, żeby nie krzywić się boleśnie na opowieści, w których maluni mózg wciąż jest w stanie rozwiązywać sudoku, a tycie mięśnie kurczyć się na tyle precyzyjnie, żeby naciskać przyciski kokpitu futurystycznej łodzi podwodnej. W recenzowanej tu powieści narracja bąka nieśmiało, że to wszystko ma sens (i dlaczego), ale prześlizgnęłam się nad tym pasażem z irytacją. Asimov, pisząc go, musiał czuć się jeszcze gorzej.

Jeśli lubicie szpiegowskie seriale, być może tę nienachalną naukowość skompensuje wam pełna zwrotów akcji intryga. Otóż terenem wycieczki zminiaturyzowanej ekipy jest radziecki naukowiec, który zgodził się na współpracę z Ameryką.

Niestety, chociaż ekstradycja poszła koncertowo, w Kraju Wolnych zostaje on postrzelony, a kula utyka w jego czaszce tak nieszczęśliwie, że żadna operacja nie jest w stanie go uratować. Chyba że mówimy o abordażu i zadziałaniu od środka pechowego VIP-a.

Niebezpieczeństwo nie jest ograniczone do skali makro, załoga Proteusa mogła przecież także zostać zinfiltrowana. Trwa zimna wojna, szpiedzy czają się za każdym rogiem!

Koniec końców, w wyniku wielu dramatycznych zdarzeń, piątka mikro argonautów zwiedza Rosjanina całkiem dokładnie, a czytelnik nigdy się nie dowiaduje, jakim cudem ten ostatni nie zatruł się chociażby wydychanym przez nich dwutlenkiem węgla. Oferowane przez makro naukowców wyjaśnienia nie do końca mnie przekonały.

Przychodzi nam też śledzić flirt głównego bohatera z jedyną kobietą w załodze, która przynajmniej początkowo sprawia wrażenie stworzonej jedynie w celu bycia niezbyt wdzięcznym celem tych końskich zalotów. Pozostawiony sam sobie, Asimov nie tworzy może wielu bohaterek, ale na pewno ciekawsze.

Fantastyczna podróż to pozycja jedynie dla twardych fanów polskiej telewizji z lat 90. i (chętnie w niej puszczanej) science-fiction spod znaku sweet 60s. Szukajcie w niej raczej przygody niż nauki, a jest szansa, że spędzicie przyjemny wieczór z książką. Ale jestem prawie pewna, że lepiej zrobicie sięgając chociażby po Verne’a. A jeszcze lepiej po Odyseję kosmiczną dowolnego roku.

Nasza ocena: 5,7/10

Powieść bardziej przygodowa niż fantastycznonaukowa, niezbyt ceniona przez samego autora, więc rekomendowana głównie zatwardziałym fanom i literaturoznawcom

Fabuła: 4/10
Bohaterowie: 5/10
Styl: 6/10
Wydanie: 8/10
Exit mobile version